Gdy Stary Rok dobiega końca, większość z nas robi jego krótkie podsumowanie. Zachęcony wieloma przemyśleniami, stworzyłem taki bilans i ja.

To był dobry Rok. W ciągu tych 365 dni poznałem mnóstwo ciekawych osób. Miałem okazję pracować z wieloma wspaniałymi i sympatycznymi Parami. Uczestniczyłem w licznych imprezach okolicznościowych, uroczystościach, zabawach, weselach. Byłem świadkiem szczerych, prawdziwych uczuć. Obserwowałem rozmaite relacje międzyludzkie.

W roku 2018 obsłużyłem wyjątkowo dużo chrztów świętych. Jak wiadomo są one nietuzinkowym wydarzeniem. Główny bohater jest najmniej zainteresowany moją obecnością, stąd też mogę swobodnie wykonywać różnorodne, niezwykle naturalne ujęcia.

 

25.11.2018 r. miałem przyjemność wykonywać reportaż z chrztu - dwóch w zasadzie identycznych (przynajmniej dla mnie) maluchów. Chrzest bliźniaków był dla mnie wyzwaniem. Msza święta odbyła się w Rzymskokatolickiej Parafii Garnizonowej św. Jerzego w Sopocie, a przyjęcie w Gdańsku.

Poniżej publikuję kilka kadrów z tego wyjątkowego spotkania. 

Zapewne od razu, zwrócą Państwo uwagę, że większość zdjęć, niniejszej sesji, wykonana jest w kolorystyce czarno-białej. Rodzie małych bohaterów są zwolennikami tradycyjnych, klasycznych fotografii i tego typu sesja była ich specjalnym życzeniem.

Nadmienię, że osobiście jestem wielkim fanem czarno-białych ujęć. Chętnie je wykonuje i zachęcam wszystkich zainteresowanych, aby wykorzystywać potencjał tego typu ujęć. 
W każdym gotowym, wykonanym przede mnie materiale jest kilka lub kilkanaście zdjęć wykonanych tą metodą. Oczywiście, zawsze przed rozpoczęciem współpracy, omawiam z Klientami formę, styl oraz preferowaną kolorystykę.

Rozmyślając o mojej pracy, muszę wspomnieć, że dość dużo czasu spędzam w drodze na tzw. sesjach wyjazdowych. I muszę przyznać, że bardzo to lubię. W większości podróży służbowych, towarzyszy mi żona. Pozwala nam to łączyć „przyjemne z pożytecznym" tj. pracę z odpoczynkiem, obowiązki z wypadami turystycznymi. 
Uwielbiamy nadmorskie plenery, kochamy spacerować ulicami gdańskiej starówki. Bardzo podoba nam się Gdynia i jej urokliwe klify oraz szerokie, piaszczyste i klimatyczne plaże. Cieszy nas każdy taki służbowo-prywatny wyjazd. 

Zdjęcia, z tego typu klimatów, mają niepowtarzalny charakter. Idealnie sprawdzają się w sesjach ślubnych i narzeczeńskich. Zdarza się, że przyjeżdżamy z żoną, w ustalone miejsce przed Klientami. Nawet dzień wcześniej. Możemy wtedy zapoznać się z okolicą, zaplanować sesję, jednocześnie zaznajomić się ze wszystkimi okolicznymi atrakcjami. Często po całym dniu pracy, meldujemy się w hoteliku, by resztę pozostałego np. weekendu, wykorzystać na relaks. By cieszyć się z pięknych okoliczności przyrody.

Śmiało mogę więc powiedzieć, że kocham to co robię. Praca przynosi mi wiele satysfakcji. Pozawala się rozwijać i poznawać ludzką naturę. Mimo ogromnego wysiłku, wkładanego w każde, pojedyncze zlecenie, jest ona ogromnie inspirująca.
Dzisiaj jestem pewien, że wybierając pracę, którą się kocha, nie przepracuje się już ani jednego dnia więcej w swoim życiu.

 

[gallery ID=12]