10 czerwca to moja data. Moja i mojej żony. To właśnie tego dnia - rok temu - złożyliśmy sobie małżeńską przysięgę. Choć czas mija nieubłaganie szybko, staramy się wykorzystać go jak najlepiej. Łącząc pasje, hobby i pracę tak, by spędzać go ze sobą jak najwięcej. Jak się okazuje, można to z powodzeniem wkomponować w tzw. życie codzienne.

Tak się złożyło, że w rocznicę naszego ślubu, miałem przyjemność fotografować jeden dzień z życia małego Borysa - jego Chrzest Święty. Jak każde ważne wydarzenie i to wymagało pięknej oprawy, uwiecznionej na rodzinnych fotografiach.